„Cardio & Brzuch – 2 tygodnie mocy” · 14 dni · plan dzień po dniu. Zobacz plan

Trening

Czy 20 minut treningu wystarczy? Co realnie daje krótka sesja

Krótki trening nie jest wersją demonstracyjną dłuższego. Ma inne zastosowanie i przy regularności robi swoje.

Redakcja FitAnka · aktualizacja · 7 min czytania

Kobieta wykonująca trening bokserski

Pytanie „czy dwadzieścia minut w ogóle się liczy" pada zwykle wtedy, gdy dłuższej sesji już nie da się zmieścić. Odpowiedź jest twierdząca, ale wymaga jednego zastrzeżenia: krótki trening działa inaczej niż długi i trzeba go inaczej ułożyć.

Poniżej to, co da się zrobić w dwadzieścia minut, czego się nie da, i jak nie zamienić krótkiej sesji w rozgrzewkę z ambicjami.

Arytmetyka, która zmienia perspektywę

Wytyczne WHO mówią o 150 minutach umiarkowanej aktywności tygodniowo. Trzy sesje po dwadzieścia minut to sześćdziesiąt minut - czterdzieści procent celu, z jednego z najmniej wymagających formatów, jakie istnieją.

Dołóż do tego spacer do sklepu, rower do pracy albo schody zamiast windy i liczba przestaje wyglądać na niedosiężną. Wytyczne nie wymagają, żeby cały ruch pochodził z treningu - wymagają ruchu.

Czego dwadzieścia minut nie zrobi

Nie zbuduje bazy tlenowej pod półmaraton i nie zastąpi długiego wysiłku o niskiej intensywności, jeśli takie są Twoje cele. Nie zmieści też sensownie sześciu ćwiczeń siłowych w trzech seriach z pełnymi przerwami - na to potrzeba czasu, którego po prostu nie ma.

To nie jest wada formatu. To zakres jego zastosowania. Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy próbuje się w dwudziestu minutach zmieścić plan napisany na czterdzieści i skraca przerwy do zera, żeby wszystko weszło.

Co dwadzieścia minut robi dobrze

Krótki format sprawdza się w trzech zastosowaniach, i w każdym z nich jest formatem pierwszego wyboru, a nie awaryjnym.

  1. 1. Utrzymanie rytmu

    W tygodniu, w którym plan się sypie, krótka sesja utrzymuje ciągłość nawyku. To jej najważniejsza funkcja i sama w sobie uzasadnia istnienie kategorii.

  2. 2. Praca interwałowa

    Dwadzieścia minut to naturalna długość dla pracy z wysoką intensywnością i krótkimi przerwami. Dłużej w tym reżimie i tak nie da się utrzymać jakości.

  3. 3. Pojedyncza partia albo pojedyncza cecha

    Dwadzieścia minut wystarczy na sesję poświęconą jednej rzeczy, na przykład mobilności bioder, plecom albo pośladkom.

W katalogu

Katalog: treningi do 20 minut · 118 pozycji

Filtr czasu można łączyć z rodzajem ruchu i partią ciała.

Rozgrzewki się nie skraca

Kusi, żeby przy krótkiej sesji wejść od razu w część główną - skoro czasu jest mało, po co go tracić. To akurat oszczędność, która kosztuje najwięcej, bo krótkie treningi są zwykle intensywniejsze, a wejście w intensywność bez przygotowania to najprostsza droga do przeciążenia.

Pięć minut rozgrzewki z dwudziestu to jedna czwarta sesji i tak ma być. Zostaje piętnaście minut realnej pracy, które przy odpowiedniej intensywności są warte więcej niż trzydzieści minut wykonanych na pół gwizdka.

W katalogu

Same rozgrzewki · 12 pozycji

Do doklejenia przed sesją, która zaczyna się od razu od pracy.

Jak poznać, że intensywność jest właściwa

Najprostszy sprawdzian nie wymaga zegarka ani pasa. Nazywa się testem mowy i sprowadza się do tego, ile jesteś w stanie powiedzieć jednym tchem.

Przy umiarkowanej intensywności mówisz pełnymi zdaniami, ale nie zaśpiewasz. Przy wysokiej wychodzą pojedyncze słowa. Jeśli w krótkiej sesji przez cały czas rozmawiasz swobodnie, to jest spacer, nie trening - i wtedy zarzut o „dwadzieścia minut nic nie daje" jest trafny.

Trzy krótkie zamiast jednej długiej - czy to działa

W treningu siłowym objętość tygodniowa liczy się bardziej niż jej rozkład na sesje. Trzy krótkie treningi obejmujące te same partie dają w sumie podobną liczbę serii co jeden długi, a mają nad nim przewagę: częstsze bodźce i mniej zmęczenia w obrębie pojedynczej sesji.

W treningu wytrzymałościowym rozbicie działa gorzej przy dużych objętościach, ale na poziomie, o którym mówimy - kilkadziesiąt minut tygodniowo - różnica jest teoretyczna.

Częste pytania

Czy 20 minut dziennie wystarczy, żeby schudnąć?

Sam trening nie decyduje o zmianie masy ciała - decyduje o niej bilans energetyczny, w którym jedzenie waży więcej niż ćwiczenia. Krótkie sesje wspierają ten bilans, poprawiają wydolność i pomagają utrzymać masę mięśniową, ale traktowanie ich jako samodzielnego narzędzia odchudzania prowadzi do rozczarowania.

Lepiej ćwiczyć 20 minut codziennie czy 60 minut dwa razy w tygodniu?

Dla większości osób wracających do ruchu codzienne krótkie sesje sprawdzają się lepiej, bo łatwiej je wpisać w grafik i szybciej stają się nawykiem. Sumarycznie 20 minut przez pięć dni to 100 minut wobec 120 - różnica jest mniejsza niż różnica w szansie, że plan przetrwa miesiąc.

Czy w 20 minut da się zrobić trening całego ciała?

Tak, jeśli sesja opiera się na ćwiczeniach wielostawowych i pracuje w formacie obwodowym lub interwałowym. Nie zmieści się w niej natomiast klasyczny podział na partie z długimi przerwami między seriami.

Źródła

  1. 1. WHO guidelines on physical activity and sedentary behaviourŚwiatowa Organizacja Zdrowia, 2020
  2. 2. Translation of incremental talk test responses to steady-state exercise training intensityReed J.L., Pipe A.L., Journal of Cardiopulmonary Rehabilitation and Prevention, 2014

Podobne teksty

Ty decydujesz o danych

Używamy niezbędnych plików, aby strona działała. Za Twoją zgodą włączymy analitykę i pomiar reklam. Odmowa nie ogranicza dostępu. Szczegóły znajdziesz w ustawieniach.

Dostawców, cele i okresy przechowywania opisujemy w polityce prywatności oraz polityce cookies. Google Analytics i pomiar szybkości stron uruchamiamy po zgodzie na analitykę, a Meta Pixel po odrębnej zgodzie marketingowej.